Menu

Durchgangslager Działdowski Obóz w Przejściowy


Na przełomie 1939/1940 opinia policji i SS w Królewcu przekształcił Działdowski obóz w Przejściowy, tzw. "Durchgangslager Soldau".

Pierwszym komendantem obozu w Działdowie został;

Hauptsturmführer SS Hans Krause,

jego zastępcą - Willi Miller, ówczesny kapitan Wojska Polskiego, volksdeutsch.

Współpracownikami komendanta H. Krausego byli również działdowscy volksdeutsche:

Antoni Krupski, Paul Skuza, Wilhelm Lukasz, Gustaw Swierman, Kurt Lenart, Szwab Belke, Szwab Dworak, Otto Szmaglowski, bra-cia Plazan i Koszowitz.

SS-Brigadeführer Otto Rasch był twórcą utajonego ośrodka zagłady w Działdowie (Soldau-Durchgangslager fur polnische Zivilgefangene) na obiekt inteligencji tego regionu, internowanej w toku „Intelligenzaktion”.

Otto Rasch przedstawiał sytuacja powstania tego obozu;

Gdy objąłem to stanowisko, zastałem w tym miejscu Hohenbruch, Rudau, Grossmischen, Beidritten, powiatowe więzienia] dużą liczbę politycznych więźniów, aresztowanych na mocy operacyjne grupy policji. Więźniowie ci zostali zbadani przeze mnie to znaczy na mocy wpływowy opinia Bezpieczeństwa Rzeszy [RSHA]. w toku sprawy okazało się, że odsetki tych więźniów wolno było zwolnić. wobec pewnej części musiałem zażądać umieszczenia ich w obozach koncentracyjnych, tudzież ostatnią odsetki więźniów, składającą się spośród aktywistów polskiego ruchu oporu, najlepiej było zlikwidować. przejściowy obóz w Działdowie został przeze mnie utworzony celowo zimą 1939 na 1940 r. w tym celu, aby poczynić w sposób podstępny koniecznej likwidacji [1]


Działdowski obóz miał swoje Filie w:

Iłowie,

Mławce

Nosarzewie.

Pierwszymi więźniami umieszczonymi w obozie byli ludność Działdowa: Józef Kolk, Franciszek Frydrychowski, księżulek dr Jan Łubieński, działdowski proboszcz, Roman Grabowski, trener Adam Krajewski, Bernard Januszewski i Parniak.

W celu ostatecznej likwidacji więźniów od 1 lutego 1940 r. rozpoczęto masowe rozstrzeliwania. Zaczęły przyjeżdżać transporty więźniów spośród sąsiednich powiatów inteligencja, aktywiści społeczni, urzędnicy, ziemianie i księża i siostry zakonne. W obozie panowały prymitywne warunki, brakowało pożywienia. Skazanych na zgon wywożono zakrytymi ciężarówkami w okolice lasu komornickiego, dokąd rozstrzeliwano powyżej wcześniej wykopanymi dołami.

Akcja tej masowej zagłady więźniów zakończyła się w kwietniu 1940 r. Hitlerowcy w środku zaledwie kilku miesięcy zamordowali w tym miejscu dookoła 1500 osób.

Reklama